Witam serdecznie czytających i od razu przechodzę do rzeczy.
Ponieważ od niedawna jestem szczęśliwym posiadaczem linuxa, a dokładnie Kubuntu 7.04, o wdzięcznej nazwie “Feisty Fawn”, ciekawy byłem możliwości instalacji na nim osławionego przez takie serwisy jak youtube programu BERYL.
Nie zastanawiając się długo postanowiłem na własnej skórze, a raczej monitorze sprawdzić jak sie takie “eyecandy” sprawuje.
Kilka komend, jeszcze mniej łyków zimnej kawy i instalacja zakończyła się sukcesem.
Nie będę pisał recenzji, bo pełno ich możecie znaleźć w sieci. Ograniczę się tylko do dwóch słów. Jestem zachwycony. Dla wzrokowców wrzucam kilka zdjęć prezentujących namiastkę możliwości programu.

